Brak konsekwencji za czyny

Od wielu lat zastanawiamy się w szerokim gremium, gdzie leży istota agresji wśród młodych ludzi. Przemoc zawitała do szkół, zarówno jeśli mowa o przemocy psychicznej jak i fizycznej. Nie ma żadnych wątpliwości, że mimo programów typu „Szkoła bez przemocy” problem wcale się nie mniejsza, wręcz przeciwnie. Oczywiście warto napomknąć tutaj należy o częstym braku współpracy na linii rodzin-dziecko-szkoła, a bez tego nie da się zrealizować żadnego programu naprawczego. Nie można jednak i zapomnieć o kwestii samego prawa, które często jest zbyt łagodne wobec nastolatków.Nikt nie mówi, żeby od razu zamykać hurtowo wszystkich młodocianych, którzy w euforii przyszło się upić i zatracić chwilowo w rzeczywistości. To magia młodości, na jaką trzeba być przygotowanym. Nie mniej kiedy dochodzi do szczególnego okrucieństwa udziałem młodych ludzi najczęściej sądy zasłaniają swoje niskie wyroki samym wiekiem mówiąc, że można zaufać samej resocjalizacji. Nie bądźmy jednak aż nadto naiwni – zazwyczaj młodzi ludzie zabijający bezdomnych dla kilkudziesięciu złotych lub butelki alkoholu działają z pełną premedytacją. Nie można im tego darować, bowiem morderstwo to nie to samo, co dewastacja grządki z marchwią w przydrożnym ogrodzie.Prawo także jest bardzo łagodne wobec znęcania się psychicznego. Tego typu przemoc także prowadzi do wielu tragedii, samobójstwa, próby samobójczej, pobić i ucieczek młodych ludzi z domu. Niestety najczęściej znęcanie psychiczne traktowane jest „ulgowo” przez wzgląd na mniejszą szkodę. Psychologowie jednak w tej materii bywają bardzo powściągliwi, niekiedy bowiem znęcanie psychiczne może przysporzyć większych kłopotów niźli sama agresja fizyczna. Nierzadko tworzy rysę w psychice pokrzywdzonych, jakiej ie da się wyleczyć przez długie lata.dopóki w szkołach osoby się znęcające nie będą ponosiły za to konsekwencji, to zapewne problem ten nie zniknie. Trzeba o tym pamiętać, wszak tylko surowe kary mogą choć w części zmusić do refleksji wszystkich agresorów.