Krostki na ciałku

Skóra naszych maluszków jest cienka zazwyczaj blado różowa. Zdarza się jednak ze po porodzie ma siny kolor- jest to następstwo gorszego utlenienia krwi podczas porodu. Po porodzie wiele z nas mam spodziewa się że nasz maluszek będzie miał gładką, brzoskwiniową skórę. Niestety często tak nie jest. Tymczasem na buzi noworodka widać pełno białych, malutkich pryszczyków, zwłaszcza w okolicy noska i bródki. Czasem takie krostki występują na tułowiu i kończynach. Często krostki przypominają trądzik u nastolatków, są to czerwone punkty z białą końcówka. Mamuśki nie bójcie się to nie choroba i to nie przez wasze maleństwo. To wasze hormony przedostały się do organizmu naszego maleństwa jak jeszcze było w brzuch. Jak sobie z tym poradzić przede wszystkim nie wyciskać tych krostek. Nie trzeba też jakoś specjalnie pielęgnować skórę maluszka. Wystarczy zwykła codzienna higiena i odrobinę cierpliwości. Gruczoły niedługo zaczną działać sprawniej i poziom hormonów się obniży, wtedy zmiany na ciele naszej małej pociechy znikną same. Także nie ma powodu do paniki, krostki na ciele naszego maleństwa to normalna rzecz i nie trzeba z nią walczyć sama zniknie. Nie usuwajmy ich na siłę bo dziecku na twarzy mogą pozostać ślady.