Przemoc rodzi się w domu?

Dziś bardzo dużo rozmawia się o przemocy w szkole. Prowadzi się programy typu szkoła bez przemocy, ale tak naprawdę nie ma rzetelnych kroków, by ten problem rzeczywiście rozwiązać. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości – na razie mamy do czynienia jedynie z teoriami i mnożeniem urzędniczych stanowisk. Mówimy o przemocy w szkole, o bezradności systemu, prawach uczniów i obowiązkach nauczycieli. W tym wszystkim zapominamy, że często określone postawy agresji rodzą się w domach, a nie w szkole. Jak w przypadku w wspominanego filmu, na którym brat nagrał brata znęcającego się na bezbronnym kotem. Oczywiście rodzice problemów nie chcą widzieć, nawet jeśli takowe są sygnalizowane przez osoby trzecie, to najczęściej u samych rodziców agresywnych dzieci rodzi się podobna złość i gniew wobec całego otoczenia – wmawiamy sobie, że wiemy najlepiej, iż nasze dziecko nie jest ani agresywne, ani niemiłe – obwiniamy świat, tylko nie sytuację w rodzinnym domu.Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że trzeba spoglądać na dzieci już wieku dorastania i uczyć ich w domu należytych postaw. Nie można liczyć na proces kształtowania w szkołach, tych zadaniem jest wszak proces kształcenia, niestety odbywa się to kosztem samego wychowania.Pamiętajmy, żaden program, nawet najlepiej skonstruowany a mający na celu minimalizowanie agresji w szkole nie jest w stanie prawidłowo zadziałać, jeśli nie będzie wsparcia ze strony rodziców. Ci muszą ze szkołami ściśle w tej materii współpracować. W przeciwnym razie proces wychowawczy nie zostanie należycie przeprowadzony.„Stop agresji w szkole”, „Szkoła bez przemocy” – to tylko niektóre z inicjatyw. Na pewno wszystkie one zasługują na wiedzę i zainteresowanie. Nie mniej trzeba się przyjrzeć samej otoczce wielu przykrych sytuacji. Najczęściej jest tak, że agresja dzieci nie wynika sama z siebie, ale początków jej należy szukać w rodzinnym domu. To najczęściej sytuacja rodzinna popycha dzieci do niewłaściwych zachować, do znęcania się nad innymi lub do stosowania przemocy fizycznej.