Tag Archives: Edukacja

Walcząc z dziecięcym katarem

Najbardziej wyczerpujące wśród symptomów chorobowych są oczywiście gorączka i katar. Dzieci od gorączki bardzo szybko się odwadniają, dlatego trzeba im podawać naprawdę duże ilości picia. Nawet jeśli trzeba by było to robić łyżeczką. Jeśli dziecko popija wodę albo herbatkę dla maluszków na pewno uniknie odwodnienia i konieczności podłączenia do kroplówki na sali szpitalnej. Dlatego właśnie tak bardzo chętnie siedzimy przy naszym dziecku i co jakiś czas przypominamy mu o wypiciu chociażby łyżeczki. Każdy rodzic zrobi bowiem naprawdę wszystko, aby dać swojemu dziecku możliwość uniknięcia szpitalnego pobytu. Druga najbardziej uciążliwą sprawą jest oczywiście kater. Niby nie choroba, a jednak zarówno dzieci jak i dorosłych potrafi naprawdę wycieńczyć. Przede wszystkim dlatego, że jest uciążliwy i przeszkadza w swobodnym oddychaniu. Niebanalne jest także to, że dzieciaki naprawdę szybko potrafią się przystosować i ufając swoim rodzicom robią wszystko to co oni im każą. I tak na przykład opróżnianie dziecięcego noska przy pomocy aspiratora jest na porządku dziennym. Ważne jest także to, aby dokładnie zdawać sobie sprawę z tego, co dziecko mogłoby zrobić aby ulżyć swojemu noskowi. Najbardziej popularne są spreje do nosów i oczywiście domowe inhalacje. Wystarczy gorąca woda i olejek do aromaterapii, ręcznik i już razem z maluszkiem możemy wsadzić głowę po ręcznik, nachylić się nad miską z parującą wodą i pozwalać noskowi maluszka swobodnie się oczyszczać. Można przy tym udawać, że to fascynująca zabawa.

Czym skorupka…

Słynne powiedzenie mówi: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Wielu z nas zapomniało już zapewne tego powiedzenie i nie stosuje jego w swoich codziennym życiu. Nie mniej zawiera to hasło starą mądrość, którą można bez żadnych wątpliwości dziś nazwać ponadczasową i uniwersalną. Odnosi się to szczególnie tych współczesnych pokoleń, z którymi jakże wiele jest problemów. Dostępność do wszelkiego rodzaju używek jest stosunkowo bezproblemowa, toteż młodzież na coraz niższym pułapie wiekowym po takie sięga. Z tego w dużej mierze rodzą się wszelkiego rodzaju agresywne zachowania, o jakich później głośno. Młodzież już nie tylko klnie, ale wręcz lży z dorosłych – w tym z nauczycieli, nęka swoich słabszych rówieśników, nierzadko dochodzi i d rękoczynów i zabójstw. Obok tego problemu nie można przejść obojętnie, tymczasem często się tak właśnie robi. Źle pojęta demokracja sprawiła, że znamy swoje prawa, ale nie obowiązku. Zachłysnęliśmy się jako młode społeczeństwo wolnością, a co za tym idzie stajemy się coraz bardziej agresywni w swoich poczynaniach.Najwięcej problemów stwarza młodzież dorastająca. Rodzice na to pozwalają idąc pod sztandarem „wyszumienia się”. Prawo dla młodocianych przestępców także jest łagodne, kuratorzy to często osoby z przypadku, a nie wykwalifikowani pedagodzy i psycholodzy. Jeśli to wszystko zebrać do jednego wora to łatwo zauważyć, że młodzież nie jest należycie kształtowana, podobnie jak i ich postawy. Nie ma żadnych wątpliwości – powiedzenie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” jest poniekąd wyznacznikiem wielu problemów i systemu kształtowania młodych osobowości. A skoro sami dajemy negatywne wzorce i nie piętnujemy złych zachowań wśród młodzieży, to nie dziwne, że podobne kłopoty przenoszą się na starsze pokolenia. Szkoła bez przemocy to portal, jakiego celem będzie wyjaśnienie problemów z młodzieżą i zasadach kształtowania młodych charakterów. Pokażemy przykłady, jakie zasługują na potępienie i dla których młody wiek nie jest usprawiedliwieniem.

Gimnazjum najtrudniejsze

Reforma edukacji podzieliła uczniów w naszym kraju na kilka grup. Najbardziej newralgicznym okresem jest czas gimnazjum, szkoły te bowiem skupiają młodzież w trudnym okresie dojrzewania. Nad samym poziomem kształcenia można już wiele dyskutować, my jednak skupimy się na problemie przemocy i agresji, bowiem tychże szkołach najczęściej dochodzi do tego typu incydentów. Mimo. Że wiele się mówi o programie szkoła bez przemocy, to w rzeczywistości niewiele się robi w tym kierunku, by rzeczywiście kształtować postawy młodych ludzi. To zastanawia, nie tylko wobec złych zachowań, ale także nad samą istota istnienia takich szkół. Przecież gimnazja poziom nauczania mają wybitnie słaby, jeśli do tego dodać braki w wychowaniu, to pozostaje jedynie opinia, że istnienie tych szkół nie poradzi zupełnie do niczego.Gimnazjum to dziś skupisko agresji i młodzieńczych buntów. Co ciekawe – kuratorzy oświaty nie przywiązują do tego zwykle większej wagi. Sami nauczyciele, dyrektorzy także robią wszystko, by nie widzieć problemów w młodym społeczeństwie. Zazwyczaj o agresji w szkole rozmawia się tylko wtedy, gdy dojdzie do jakiejś tragedii. Niestety czasu cofnąć się nie da – rozmowy o szkole bez przemocy trwają najczęściej kilka dni, po czym zapomina się o kłopotach do następnego wypadku.Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że problem będzie narastał tak długo, dopóki ktoś nie opracuje logicznego i przede wszystkim konkretnego planu kształtowania młodzieży opartego na minimalizowaniu agresywnych zachowań. Jak na razie takich programów nie ma, tak więc młodzież nadal rozwija się bez żadnej kontroli budując coraz wiesza falę agresji. Jeśli dodać do tego ogólnodostępne używki, to można przypuszczać, że będzie się agresja objawiała często i na wiele sposobów. A jedna nieudana ustawa – o zakazie handlu dopalaczami na pewno problemu nie rozwiązuje, nawet w małym stopniu. To jedynie ładna gra do fatalnego przedstawienia.